Odkąd zaczęłam studia, plany przeprowadzki do dużego miasta są w mojej rodzinie bieżącym tematem. Rodzice chcieliby, byśmy mogli spokojnie się uczyć, a przy tym mieć prawdziwy dom rodzinny; dla nich zmiana pracy nie wydawała się wielkim wyzwaniem. Tymczasem problem pojawił się z innej strony: jak dobrze sprzedać dom i za rozsądną cenę kupić coś w Poznaniu. Wydawało się, że wystarczy określić wartość domu – służyć miała temu wycena nieruchomości – a następnie znaleźć podobny w mieście, a resztę zostawić pośrednikom. Niestety, w początkowej fazie naszych planów przeprowadzkowych nie trafiliśmy na dobrego rzeczoznawcę, którego zadaniem była wycena nieruchomości pod kątem sprzedaży, dodatkowo okazało się, że mama nie jest formalnie właścicielką domu – nie dopełniła swego czasu formalności spadkowych. Zanim więc wycena nieruchomości mogła dojść do skutku – i umożliwić dalszą transakcję, trzeba było dogadać się z siostrą mamy, której należał się zachowek od spadku. Nie były one w zbyt dobrych relacjach. Ciocia nieufnie podeszła do sumy, jaką wykazała wycena nieruchomości, mamie z kolei było przykro, że ciocia podejrzewa ją o nieuczciwość i chęć żerowania na bliskich. Tata, aby załagodzić sytuację, znalazł rzeczoznawców, których renoma i profesjonalizm nie ulegały kwestii – Faktor, firmę specjalizującą się w tych zagadnieniach. Faktor, jedna z solidniejszych firm na rynku, podeszła do tematu „wycena nieruchomości” tak sumiennie i rzetelnie, że nawet ciocia nie mogła mieć zastrzeżeń. Sama nawet polecała Faktor, gdy jacyś jej znajomi potrzebowali rzeczoznawców. A my, no cóż, mieliśmy później kolejne problemy, wycena nieruchomości pokazała, że nasze możliwości nabywcze nie są bynajmniej wielkomiejskie. I tak to się ciągnie 3 rok.




